Biznes oznacza ciągłe poszukiwanie nowych rozwiązań, które mogą przełożyć się na wzrost sprzedaży i zwiększenie potencjału marki na rynku. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę Marcin Gocha, prezes GrupaModa S.A., który właśnie postanowił przystąpić do Polsko-Polonijnej Unii Gospodarczej. Pan Marcin, wraz z panią Agnieszką Maćkówką, prezesem PPUG, wspólnie opowiadają o szansach i nadziejach na współpracę w ramach nowej inicjatywy łączącej polski i polonijny biznes.

– Panie Marcinie, jest pan prezesem dużego klastra mody skupiającego 330 polskich marek, jak widzi pan przyszłość tej branży w naszym kraju?

– Jestem wielkim optymistą, gdy patrzę na młode pokolenia polskich projektantów, którzy mają ogromny talent do tworzenia rzeczy pięknych, w niczym nie ustępujących zagranicznym markom. Pomysłowość, finezja tych ludzi, ale i dbałość o szczegóły powodują, że branża fashion w naszym kraju odnotowuje duży wzrost na przestrzeni ostatnich lat. Dlatego znając dobrze tę branżę, wierzę, że jesteśmy na dobrej drodze do tego, aby polskie marki odzieżowe stały się synonimem wysokiej jakości i prestiżu w Europie i na świecie.

– Co musi się stać, żeby Francuzi, Włosi, czy Amerykanie chętnie ubierali się w polskie marki?

– Budowanie wysokiej pozycji rynkowej jest procesem długotrwałym, ale nie niemożliwym. Potrzeba jednak wiele energii, zapału i pracy całych zespołów zajmujących się projektowaniem, produkcją, marketingiem i sprzedażą. Przede wszystkim potrzebny jest kapitał, który pozwoli finansować poszczególne projekty i przechodzić do kolejnych etapów rozwoju dystrybucji. To złożony proces, wymagający precyzyjnej strategii i szczegółowych wyliczeń, który musi być zaplanowany i rozłożony w czasie.

– Dlatego właśnie zdecydował się pan stworzyć klaster, który ma promować polskich producentów branży fashion?

– Dokładnie tak, widząc potencjał tej branży wierzę, że razem osiągniemy sukces. Współdziałanie jest wpisane w ideę przyświecającą GrupaModa S.A. Skupiamy przecież nie tylko firmy modowe, ale także technologiczne, marketingowe i handlowo-dystrybucyjne. Tworzymy pomiędzy nimi synergię, która w naturalny sposób przekłada się na nasz wspólny wzrost. Już dziś wartość produktów w magazynach naszych partnerów przekracza 1 mld złotych. Dlatego w najbliższym czasie chcemy wejść na Giełdę Papierów Wartościowych, ale także dokonywać fuzji większych marek i wejść na zagraniczne rynki.

– Czy możliwość robienia biznesu z polonijnymi firmami, spowodowała, że zdecydował się pan przyłączyć do Polsko-Polonijnej Unii Gospodarczej?

– Oferta Unii jest rzeczywiście bardzo zachęcająca. Zależy nam na rozwoju kontaktów biznesowych nie tylko w Europie, ale także za Oceanem, gdzie jest olbrzymi rynek, a tym samym szansa na zaistnienie dla polskich producentów. Wierzę, że wspólnie z Unią uda nam się znaleźć partnerów na rynkach, na których nie jesteśmy obecni i które nie są nam jeszcze znane. Chcemy wspólnie rozwijać zagraniczną sieć dystrybucji naszych produktów, ale także zyskać wsparcie prawno-podatkowe, czy w zakresie marketingu i reklamy.

– Pani Agnieszko, czy czuje pani satysfakcję z faktu przyjęcia do Unii nowego członka, jakim jest GrupaModa S.A.?

– Oczywiście, że tak. To kolejny sukces Polsko-Polonijnej Unii Gospodarczej, która z radością wita w swoich „szeregach” tak dużego i poważnego partnera, który ma jasno zdefiniowane i konkretne oczekiwania wobec naszej organizacji. Myślę, że to dobry dowód na to, że oferta Unii jest rzeczywiście atrakcyjna i odpowiada potrzebom firm. Nasze narzędzia biznesowe oraz możliwości łączenia przedsiębiorców z Polski i zza granicy powodują, że jesteśmy wiarygodnym partnerem, z którym warto nawiązać współpracę.

– Czy uważa pani, że formuła integracji biznesu pod biało-czerwonym sztandarem jest rozwojowa?

– Uważam, że jako Polacy i patrioci jesteśmy zobowiązani do tego, aby współdziałać w biznesie. Spójrzmy na inne narody, na Amerykanów, Niemców, Chińczyków, wszyscy uczestniczą w procesie budowy potencjału narodowych gospodarek. W Polsce, po trudnym okresie transformacji, kiedy wyprzedano, albo likwidowano nasze narodowe marki, rozkochaliśmy się w produktach wytwarzanych za granicą. Teraz jednak, z większej perspektywy dostrzegamy, że to był niewybaczalny błąd i próbujemy go za wszelką cenę naprawić. Bardzo szybko nadrabiamy stracone lata i w dużej mierze od podstaw tworzymy nowe marki, które utożsamiamy z krajem naszego pochodzenia i ta tendencja jest widoczna niemal w każdej branży, również w odzieżowej.

– Ale co jest celem współpracy firm polskich i polonijnych, w modelu proponowanym przez Unię?

– Cel jest zasadniczy – otworzyć zagraniczne rynki dla polskich inwestorów i wesprzeć ich w tej ekspansji. Oczywiście swoją ofertę kierujemy nie tylko do polskich firm, ale także do polonijnych, które są zainteresowane inwestycjami w Polsce. Trzeba zaznaczyć, że polski rynek z roku na rok staje się coraz bardziej atrakcyjny do inwestowania. Mamy dobrze wykształcone kadry, świetną ofertę inwestycyjną i korzystne położenie geograficzne, pozwalające rozwijać się biznesowi nie tylko na Zachód, ale także w kierunku rynków wschodnich.

– W takim razie życzę Państwu udanej i owocnej współpracy w ramach Polsko-Polonijnej Unii Gospodarczej. Panu Marcinowi życzę rozwoju branży modowej oraz wejścia na giełdę i oczywiście na zagraniczne rynki, pani Agnieszce dalszej skutecznej integracji polskiego i polonijnego biznesu.

– Dziękujemy.

Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On YoutubeVisit Us On Twitter